logo

Dzieła literackie - SZUKAJ

Szybki podgląd

Opis

"Noc cudów" to powieść Anny Stryjewskiej. Główna bohaterka Małgorzata Skupińska, nauczycielka z długoletnim stażem oczekuje wizyty jedynaczki. Kariera dziennikarska tak ją pochłonęła, że nie widziały się już od trzech miesięcy. Wszystko jest już prawie przygotowane, stół zastawiony do kolacji, kiedy dzwoni telefon. Córka Joasia informuje matkę, że nie dotrze na święta, ponieważ zatrzymały ją w Warszawie bardzo ważne sprawy. Rodzicielka nie wierzy własnym uszom, z rezygnacją opada na krzesło, nie wiedząc co z sobą począć. Wszak wigilia to jedyny dzień w roku, celebrowany wspólnie od lat. Ze stanu otępienia wyrywa ją dopiero natarczywy dźwięk dzwonka. Otwierając drzwi ma jeszcze nadzieję, że ujrzy w nich Joasię, a tymczasem w progu stoi obca, nieco dziwnie ubrana kobieta. Małgorzata, mając na uwadze dodatkowy talerz dla strudzonego wędrowca zaprasza ją do środka. Kobieta siada do zastawionego stołu i zaczyna snuć niezwykle barwną opowieść, odkrywając kawałek po kawałku przejmującą historię wielkiej miłości, której Małgorzata jest jej nierozerwalną częścią. Regina Majer zabiera ją w czas międzywojnia, na gwarne, hałaśliwe ulice Łodzi, do wnętrz zagraconych pracowni, a także do eleganckich salonów bogatych mieszczan. Opowiada o wielkich fortunach, przewrotności losu, głodzie, biedzie i walce o przetrwanie. Jedyna taka noc w roku, która sprawia, że wszystko staje się możliwe…

Szybki podgląd

Opis

Opowiadanie W. St. Reymonta "Pewnego dnia..." ukazuje sylwetkę mieszkającego w Łodzi pana Pliszki, robotnika z drewnianą nogą jednej z żydowskich fabryk. Pan Pliszka mieszka w jednym z pokoi "małego domku, przywartego do ziemi pokrzywionymi ścianami". Wraz z nim mieszka kilka innych osób. Pan Pliszka rozpoczyna dzień pacierzem. W pracy zajmuje się od 20 lat obsługą fabrycznej windy. Jest najstarszym pracownikiem. Swoje dotychczasowe życie całkowicie związał z pracą, zapomniając o własnym życiu. Bohatera poznajemy w momencie nieoczekiwanych zmian w jego życiu - budzi się wcześniej niż zwykle, traci apetyt na codzienną kawę, rozmyśla o swoim szlacheckim pochodzeniu i wsi, z której pochodzi (Szlachecka Wola), o młodzieńczych latach. Czuje się bardzo samotny, co wzbudza w nim złość i gorycz. Rozmyślania spowodowane są zbliżającymi się Zielonymi Świątkami i wyjazdami do rodzin jego znajomych. Ma żal, że inni wyjeżdżają, a on nie. Samotny pan Pliszka - inaczej niż zazwyczaj - nie koncentruje się na pracy, wciąż się myli - aż dostaje karę "za nieporządki i opóźnienia" od właściciela zakładu, pana Dehmela. Pliszka, aby nie czuć samotności odwiedza "swojego kapitana", magazyniera jednej z fabryk, mieszkającego za rynkiem Geyera, a później wędruje przez miasto, odwiedza opustoszałą fabrykę. Znajomi namawiają pana Pliszkę do powrotu na wieś i zakup ziemi, bo "komornik na wsi to większy pan na co dzień, niźli człowiek fabryczny w niedzielę". Wiele dni ta myśl męczy bohatera, nie śpi w nocy, boi się zmian, spaceruje za miastem. Podejmuje decyzję o powrocie na wieś i - już odchodzi z miasta - jednak syrena fabryczna przyzywa go i pan Pliszka ulega jej, wracając na swoje stanowisko przy windzie.