Księgarnia S. Seipelt przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi

Opis
Komisarz Skalski, bohater powieści "Zmowa cieni" Remigiusza Piotrowskiego, wracając samochodem z przodownikiem Zarębą z kostnicy, przejeżdża obok Księgarni S. Seipelt przy ul. Piotrkowskiej 47 w Łodzi. Bez namysłu postanawia wysiąść i udać się do księgarni. Tam spotyka zarządcę, Włodzimierza Pfeiffera i pyta go, w jakiej książce można znaleźć zdanie "Der Mohr hat seine Schuldigeit getan, der Mohr kann gehen". Pfeiffer odnajduje poszukiwaną publikację. (Fot. W. Pfeiffer w: Sentymentalna podróż po Łodzi : Łódź na starych fotografiach Włodzimierza Pfeiffera).
"Skręcali z ulicy Zielonej w Piotrkowską, gdy przodownik zatrzymał na chwilę wóz, pozwalając przejść przez jezdnię Żydom w długich chałatach. Ci nie śpieszyli się zanadto, co mocno zeźliło Zarębę. Klął siarczyście pod nosem i trąbił do wtóru, gdy Skalski obrócił powoli głowę i jego wzrok padł na narożną kamienicę. Zobaczył przed nią dwóch młodzieńców pod pachami dzierżących grube tomy, a za nimi witrynę pełną książek oraz umieszczony nad wejściem sporych rozmiarów szyld: "Księgarnia S. Seipelt". W tym momencie fiat ruszył z miejsca i zaczął się rozpędzać. - Stój! - wrzasnął komisarz. Samochód zahamował z takim piskiem, że jeden z owych wypłoszy przepychających się przed wystawą upuścił trzymane okazy. Grzmotnęły o chodnik, wydając z siebie ciężki łomot. - Coś się stało? - Zaręba obrzucił komisarza zdumionym wzrokiem. - Poczekaj tu na mnie - odparł Skalski i wyskoczył z auta na chodnik. Szybkim krokiem zbliżył się do renesansowej kamienicy, mimowolnie przypatrując się jej zgrabnym, łukowym tympanonom i pilastrom oddzielającym piętra, choć naprawdę nie architektoniczne zdobienia zajmowały teraz jego umysł. Gdy wszedł do środka, donośnie zadźwięczał dzwonek. [...] Wyłożone drewnianą boazerią wnętrze, rozjaśnione łagodnym światłem lamp z abażurem, emanowało ciepłą atmosferą".